Produkty w UK

Mieszkając w Anglii od samego początku mojej diety nieustannie poszukiwałem produktów spożywczych, które pomogły by mi w mojej diecie, a które nie smakowałyby jak „trociny”. Po półrocznej już przygodzie z gotowaniem postanowiłem podzielić się z tymi, którzy tak jak i ja mieszkają za granicą a starają się mimo wszystko chociaż czasami przygotować potrawy zbliżone do tych, jakie znamy z naszego dzieciństwa. Kilka z moich przepisów jest być może nowych, ale wierzę iż wielu polskim podniebieniom przypadną one do gustu a produkty przeze mnie zaproponowane chociaż trochę zastąpią nasze tradycyjne majonezy, sosy czy inne podstawowe wysokokaloryczne składniki naszych dań. Dodatkowo często zaczynając dietę nawet nie zdajemy sobie sprawy, że coś takiego jak dżem czy ketchup można kupić w wersji „less sugar”, majonez zamiast 80% ma zamiennik z 3.6% tłuszczu a do picia zwykłe soki owocowe możemy zastąpić tymi „light” (na jednej tylko szklance oszczędzając średnio 130 kcal). Odchudzanie nie musi oznaczać tylko i wyłącznie głodówki. Często można na prawde wiele zyskać zamieniając nasze produkty i sposób ich przyżądzania.

Oprócz produktów spożywczych, postanowiłem wrzucać tutaj wszelkiego rodzaju gadżety, które w większym lub mniejszym stopniu odegrały swoją rolę w mojej walce z nadwagą.

Dodatkowo jeśli tylko macie jakieś swoje propozycje, zapraszam do komentowania i polecania. Pomóżmy sobie nawzajem.

Aby przejść do strony z produktami kliknij tutaj, lub wybierz jeden z produktów poniżej